“Język i mowa sytuacyjna” – Czesław Czaja

Poprawność zachowania i mowy w zależności od sytuacji i otoczenia dotyczy nas wszystkich.
Rzadkością jest wśród ludzi szeroko pojętej kultury: profesorów, aktorów, mężów stanu, polityków, ludzi gospodarki na wysokich stanowiskach – ogólnie rzecz biorąc „kreatywnego” społeczeństwa używanie mowy narodowego języka literackiego w każdej sytuacji i w każdym środowisku.
Najczęściej dostrzeganym zjawiskiem w polskiej mowie, to odmiany języka narodowego, powstające w różnych grupach społecznych.
Zachowanie priorytetu mowy i języka narodowego w polskim społeczeństwie w znacznym stopniu zależy od ludzi, dla których obcowanie ze słowem wpisane jest w ich zawód. Do nich należą poloniści, w szerokim tego słowa zakresie, pedagodzy, szczególnie w szkołach podstawowych i średnich, dziennikarze, medialni celebryci i ludzie kreujący polską mowę w mediach. Mowa jest narzędziem komunikacji. Może interpretować rzeczywistość, a więc wpływać na zachowanie społeczeństwa, jak i jednostki w różnych sytuacjach.
Dla mnie, człowieka działającego w naszym kraju w sferze gospodarczej, ważna jest mowa komunikatywna. Używa jej większość polskiego społeczeństwa. Tu pojawia się podział języka komunikatywnego na język i mowę, która scala społeczeństwo lub dzieli. Dotyka nas to szczególnie w mowach sytuacyjnych na naszej scenie politycznej, ale nie tylko, również w rozmowach i negocjacjach gospodarczych. To nasza mowa i język, jakiego używamy, buduje relacje społeczne, kształtuje szacunek społeczny, wpływa na zachowania nowego pokolenia. Buduje wzorce.
Jakie bariery mowy i języka istnieją, aby zachować sytuacyjną poprawność językową?
Czy człowiek powinien budować swoją silną osobowość mającą wpływ na otoczenie poprzez używanie jednego narodowego, powszechnego języka w każdej sytuacji, od globalnej w strukturach społecznych po dom, rodzinę, przyjaciół?
Czy w ramach integracji społecznej, inteligencji, a także kompetencji człowiek może lub czasami powinien dostosowywać się do środowiska społecznego, używając w zależności od sytuacji, w której zafunkcjonował gwary ludowej, żargonu miejskiego, odmian mowy polskiej używanej w środowiskach spojonych działalnością zawodową jak aktorów, żołnierzy, marynarzy i innych zawodów mundurowych? Czy w domu, w rodzinie chcąc mieć większą komunikatywność z dziatwą używać slangu młodzieżowego?
Jaki potok słów z tej odmiany polszczyzny przedostanie się do mowy i języka narodowego, a ile z języka narodowego obroni się w tych odmianach polszczyzny?
To pozostawiam już naszym zacnym naukowcom. Niech oni kreują najlepsze rozwiązania.
Patrząc wstecz na historię życia języka i mowy polskiej wydaje się, że ta alternatywa może istnieć równolegle. Przywołam tylko dwa przykłady, ale jakże znamienite w swoim wyrazie. Język i mowa niezapomnianego profesora Zina, nikt nie wyobraża sobie innej alternatywy komunikowania się z otoczeniem. W drugim przypadku to sposób odbioru naszego świętego, Papieża Jana Pawła II, jak był silny jego kontakt słowny i sytuacyjny, który swobodnie nawiązywał z różnymi naszymi polskimi społecznościami jak Górale, Kaszubi, studenci, naukowcy etc.
Ktoś kiedyś wysnuł tezę, iż mowa i język wyznaczają granicę oraz zarys ludzkiego poznania. Pamiętając o tym kochajmy naszą piękną polską mowę w każdej sytuacji i w każdym środowisku, w jakim się znajdziemy.
Z wielkim szacunkiem

Czesław Czaja

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com