Jubileusz trochę sentymentalny

fot.Artur Tkaczyk 18 października w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego na uroczystej Gali poznaliśmy tegorocznych laureatów Programu Mistrz Mowy Polskiej. Spośród dwunastu Nominowanych, samych znakomitości świata artystycznego i dziennikarskiego, wyłonienie Mistrzów nie było zabiegiem bezbolesnym. W końcu jury złożone z wybitnych językoznawców z czterech polskich uniwersytetów zadecydowało, że… czytaj więcej Jubileusz trochę sentymentalny czytaj więcej Jubileusz trochę sentymentalny

fot.Artur Tkaczyk

18 października w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego na uroczystej Gali poznaliśmy tegorocznych laureatów Programu Mistrz Mowy Polskiej. Spośród dwunastu Nominowanych, samych znakomitości świata artystycznego i dziennikarskiego, wyłonienie Mistrzów nie było zabiegiem bezbolesnym. W końcu jury złożone z wybitnych językoznawców z czterech polskich uniwersytetów zadecydowało, że Mistrzami Mowy Polskiej 2010 zostaną: Artur Andrus, Jerzy Trela i Stanisław Tym. Nagrodę specjalną – Wawrzyn Mowy Polskiej – otrzymał Ryszard Kaczorowski, wieloletni prezydent RP na wychodźstwie zmarły tragicznie w katastrofie pod Smoleńskiem. Ostatni tytuł czyli Vox Populi, przyznany w ogólnopolskim plebiscycie, wywalczyła dzięki licznym głosom internautów Beata Tadla. Finał dziesiątej edycji stał się okazją do przypomnienia wszystkich dotychczasowych Mistrzów Mowy Polskiej. Te nazwiska połączone nitką czasu zrobiły na publiczności niesamowite wrażenie. Niektórzy opuścili już nas na zawsze, ale ich wypowiedzi pozostaną dla kolejnych pokoleń probierzem polszczyzny najwyższej próby. Oprawa Gali, przygotowana podobnie jak dziesięć lat temu przez Magdę Umer, była sentymentalną klamrą spinającą debiut tego projektu w 2001 roku i tegoroczny finał.
Starania organizatorów, jurorów i partnerów Programu w szerzeniu pozytywnego snobizmu na piękne mówienie wydają się przynosić społeczne uznanie, przybywa sojuszników i sympatyków, konkurs jest już trwale zadomowiony w kalendarzu podobnych, cyklicznych przedsięwzięć misyjnych. Ale z drugiej strony dziesięć lat to raptem pół pokolenia, podczas gdy ewolucja języka stale nabiera tempa. Dzisiaj można prognozować, że czeka nas jeszcze batalia o najmłodsze pokolenie żyjące w cyfrowej rzeczywistości sprzyjającej degradacji tradycyjnych wzorców językowych. Wszak oni też nie gęsi i swój język mają, tylko jaki…
Pojawiła się np. propozycja, aby zmienić staroświecką nazwę Programu i tytułu przyznawanego laureatom, a więc już nie „Mistrz Mowy Polskiej” a „Gościu z zajebistą nawijką”. Zwracamy się o opinię do tłumaczy z polskiego na polski i do wszystkich PT Internautów: Może tak zostać?
(HS)

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com